Rodzinny blog finansowy

Systematyczne oszczędzanie. W banku czy w funduszu?

 

dialog_edinem_2016-05-05b

Niniejszy wpis jest adresowany do osób, które właśnie podjęły decyzję o tym, żeby zacząć systematycznie odkładać część bieżących dochodów.

Teraz czekają cię następne, przede wszystkim ta, w jaki sposób odkładać i pomnażać pieniądze.

Nie mam najmniejszej wątpliwości co do tego, że najwięcej osób zdecyduje się na tradycyjną lokatę bankową, a raczej na konto oszczędnościowe (ze względu na systematyczne niewielkie wpłaty).

Skoro jednak czytasz ten wpis, to przynajmniej zastanawiasz się nad innymi formami, nie jesteś jeszcze pewna/pewien co do tego, że musi to być bank.

To rozważna decyzja. Większość bowiem uzna, że się nie zna, że bank jest właśnie po to, aby w nim przechowywać pieniądze, że w banku jest najlepiej i najbezpieczniej. Skorzysta też z obiegowych opinii, że inne formy, na przykład fundusze, to ryzyko, giełda, to oferta dla spekulantów, to wysokie koszty. Nawet nie sprawdzi, ile w tych opiniach jest prawdy, a przecież powinna, przynajmniej w tym celu, aby wiedzieć z czego rezygnuje.

Nie będę przed tobą ukrywał, że jestem fanem funduszy inwestycyjnych. Dodam, że nigdy nie trzymam pieniędzy w banku na dłużej niż kilkanaście dni i nigdy nie założyłem żadnej lokaty terminowej.

Czy to znaczy, że będę cię usilnie namawiał na fundusze?

Nie, i nie tylko dlatego, że takie namawianie będzie nieskuteczne.  Ani lokata nie jest zła, ani tym bardziej fundusz inwestycyjny nie jest jedynym i najlepszym rozwiązaniem. Podejście „lepsze – gorsze” jest niewłaściwe. Depozyt bankowy i fundusz inwestycyjny są bardzo odmiennymi sposobami lokowania oszczędności.

Jako Rozważny Rodzic powinnaś/powinieneś wiedzieć nie tylko w czym oba sposoby są podobne, ale przede wszystkim poznać różnice. Jednak to wciąż  byłoby zbyt mało do podjęcia świadomej, rozważnej decyzji. Do tego niezbędne jest dobre zrozumienie wszystkich konsekwencji poznanych różnic – dla ciebie jako osoby, która zamierza systematycznie odkładać „stówkę”, lub „kilka stówek”.

Zakładam, że znasz już dobrze lokaty bankowe, ale nie wiesz zbyt wiele o funduszach, być może nic nie wiesz. To punkt wyjścia jaki przyjąłem. Poniżej otrzymasz zestaw informacji, po przeczytaniu których będziesz znał(a) się na funduszach na tyle, aby podjąć świadomą decyzję (wolną od uprzedzeń i obiegowych opinii) o tym, co będzie dla ciebie lepszym wyborem dla oszczędności: lokata bankowa czy fundusz inwestycyjny.

Od czego zacznę?

Od kwestii dla każdego rodzica podstawowej: bezpieczeństwa odkładanych pieniędzy.

JEŻELI JESTEŚ ZAINTERESOWANY/ZAINTERESOWANA ZMIANĄ LOKATY NA FUNDUSZ MOŻESZ ZAMÓWIĆ KONSULTACJE ONLINE ZE MNĄ – wyślij maila na mój adres: maciej@rogala z nagłówkiem konsultacje online.

 

BEZPIECZEŃSTWO OSZCZĘDNOŚCI

W banku pieniądze są bezpieczne. Tak, to prawda. Wynika to z przepisów prawa. Na wypadek bankructwa banku powołano tzw. Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG), do którego wpłaty wnoszą wszystkie instytucje objęte jego gwarancjami, czyli nie tylko wszystkie banki, ale również inne instytucje, takie jak SKOK-i. W razie upadłości banku odzyskasz 100% oszczędności – jeżeli nie przekraczają one kwoty stanowiącej równowartość 100 tysięcy euro.

A w funduszu inwestycyjnym? Są tak samo bezpieczne i wynika to, podobnie jak  w banku,  z przepisów prawa (ustawy o funduszach inwestycyjnych). Jednak bezpieczeństwo twoich oszczędności jest zapewnione w zupełnie inny sposób.

W funduszach inwestycyjnych nie ma Funduszu Gwarancyjnego. Jakie jest twoje pierwsze skojarzenie na tę wiadomość? Być może takie, że jest mniej bezpiecznie, niż w banku; w internecie znalazłem właśnie takie wnioski w artykułach „domorosłych ekspertów”.  To całkowicie błędny wniosek. W funduszach inwestycyjnych nie ma „Funduszowego” Funduszu Gwarancyjnego tylko z jednego powodu – bo nie ma takiej potrzeby, bo wpłacając pieniądze do funduszu inwestycyjnego nie ponosisz ryzyka upadłości instytucji finansowej zajmującej się lokowaniem twoich pieniędzy (tak jak w banku).

Ustawodawca tak bardzo docenił rozwiązanie przyjęte w funduszach inwestycyjnych, że zostało ono skopiowane w jedynych obowiązkowych instytucjach finansowych – otwartych funduszach emerytalnych; już na „czuja” można wyciągnąć prosty wniosek – skoro w OFE jest tak samo jak w funduszach inwestycyjnych (nie ma Emerytalnego Funduszu Gwarancyjnego) to musi być bezpiecznie pomimo braku takiej „gwarancji”.

Jeżeli chcesz dokładnie zrozumieć w jaki sposób rozwiązano problem bezpieczeństwa twoich pieniędzy w funduszach zapoznaj się z wpisem:

Czy twoje pieniądze będą bezpieczne?

SPOSÓB POMNAŻANIA PIENIĘDZY

Teraz znajdźmy odpowiedź na pytanie: W jaki sposób są pomnażane twoje oszczędności w banku i w funduszu inwestycyjnym?

Na lokacie bankowej, na koncie oszczędnościowym bank zaoferuje ci określone oprocentowanie, zaproponuje odsetki, a w funduszu inwestycyjnym takiej oferty nie otrzymasz. I w tym miejscu pojawia się kolejne źródło całej masy nieporozumień, uprzedzeń, obiegowych opinii o tym, że fundusze są gorsze od lokaty bankowej – bo „nie dają odsetek”, „nie oferują oprocentowania”.

Lokata bankowa „daje nam odsetki” nie dlatego, że jest lepsza od funduszu, ale dlatego, że jest czymś zupełnie innym, niż fundusz inwestycyjny.

Przyjrzyjmy się tej różnicy dokładniej

Co to znaczy, że dostajemy odsetki od banku? Wpłacasz pieniądze do banku, a ten obiecuje (w umowie depozytu), że je tobie zwróci po określonym czasie wraz z odsetkami.

Czym więc jest okresowe powierzenie oszczędności bankowi? Pożyczeniem pieniędzy. Lokata bankowa, konto oszczędnościowe to w rzeczywistości pożyczka jakiej udzielasz bankowi na określony w umowie procent. Zauważ więc, że to co jest dla ciebie tak ważne – oprocentowanie, lub z góry określone odsetki – to wynik tego, że lokata bankowa jest POŻYCZKĄ.

Przejdźmy teraz do funduszu. W funduszu inwestycyjnym nie otrzymujesz od towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) odsetek, nie dlatego, że fundusz jest gorszy od lokaty, ale z tego powodu, że to NIE JEST POŻYCZKA.

A czym jest fundusz inwestycyjny?

Fundusz jest INWESTYCJĄ DOKONYWANĄ W TWOIM IMIENIU przez TFI.

W przypadku inwestycji (w formie funduszu inwestycyjnego) nie znasz jej końcowego rezultatu, czyli nie wiesz z góry o jaki procent zwiększą się powierzane oszczędności. Stąd ta podstawowa różnica między lokatą bankową – jako pożyczką, a funduszem jako inwestycją.

Większość z nas rozumie, że rzadko można otrzymać coś za darmo. W przypadku usług oferowanych przez instytucje finansowe nigdy nie otrzymamy „darmowego obiadku”. Zawsze obowiązuje zasada: „Coś za coś”.

Dla własnego dobra nigdy nie zadawaj pytania, które słyszałem setki razy: Jakie mam gwarancje, że zarobię więcej niż na lokacie? Dlaczego? Gdyby ktoś rzeczywiście wymyślił taki produkt, to przecież nikt by nie trzymał oszczędności w banku!

Ale zejdźmy z obłoków i wracajmy do porównania rzeczywistych produktów.

Na lokacie bankowej to „coś” to oprocentowanie – coś pozytywnego, co bardzo nam się podoba. Za co? Ceną za „coś” jest wysokość oprocentowania – stosunkowo niska, dla większości z nas zbyt niska.

Fundusz nie „daje nam oprocentowania”, a więc w przypadku funduszu to „coś” jest czymś innym. Większość czytających ten wpis pomyśli zapewne, że tym „czymś” – największą atrakcją funduszy – jest wysokość zysków z lokowania, wyższa od odsetek na lokacie.

A to błędne wyobrażenie i kolejne źródło nieporozumień przy ocenie funduszy.

Fundusz inwestycyjny nie jest produktem finansowym, na którym mogę zarobić więcej, niż na lokacie, za cenę wysokiego ryzyka inwestycyjnego. Bo gdy w ten sposób będziesz oceniał(a) fundusz inwestycyjny, w podtekście zadasz sobie pytanie: co jest dla mnie ważniejsze: zysk czy bezpieczeństwo?, i w 90% odpowiesz, że bezpieczeństwo – że lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu, że wolisz lokatę od funduszu – bo lokata bankowa to pewny choć niski zysk, a w funduszu można stracić, a ja nie mam zamiaru tracić.

Tak mniej więcej wygląda tok rozumowania większości osób, które rezygnują z funduszu inwestycyjnego i pozostają przy „starych dobrych” lokatach bankowych.

Skoro tym „czymś” w funduszu nie jest wysokość zysków, to co jest tą „wisienką na torcie”?

W funduszu inwestycyjnym to oszczędzający, to ty jesteś podmiotem, jedynym klientem, dla którego tworzony jest fundusz. Towarzystwo funduszy inwestycyjnych lokuje pieniądze w imieniu osób wpłacających swoje oszczędności do funduszu – w twoim imieniu.

Jesteś dla TFI jedynym podmiotem – to jest właśnie to „coś” co otrzymujesz w funduszach inwestycyjnych.

Osoba korzystająca z obiegowych opinii i wyobrażeń skupia się na: oprocentowaniu/braku oprocentowania, ryzyku/braku ryzyku, niskich gwarantowanych odsetek/wysokich, ale niepewnych zyskach.

Dla większości z nas bank jest instytucją zaufania publicznego. Jednak bank jest przede wszystkim pomiotem prowadzącym działalność nastawioną na zysk. Oczywiście nie ma w tym nic złego. Taką samą instytucją jest TFI – powołaną przez akcjonariuszy, żeby osiągało dla nich zyski z oferowania funduszy inwestycyjnych.

Dlaczego w tym miejscu to podkreślam?

Dla banku oszczędzający jest pożyczkodawcą – jednym z wielu podmiotów do jakich adresuje swoją ofertę. Nie jedynym. Są jeszcze osoby/podmioty biorące kredyty.

Bank zarabia na handlu pieniędzmi. Dobry handlowiec dąży do tego, aby osiągnąć jak najwyższą marżę z obracania danym towarem. W tym przypadku towarem jest pieniądz. Jak najtaniej kupić i jak najdrożej sprzedać – na tym polega biznes prowadzony przez każdy bank. Im taniej  uda się kupić towar (pieniądz) tym lepiej dla banku, i oczywiście, tym lepiej im drożej później ten pieniądz odsprzeda – w postaci kredytu.

Od kogo bank kupuje pieniądze?

Od ciebie, jeżeli założysz w nim lokatę, lub będziesz posiadał(a) konto oszczędnościowe. Ceną jaką bank płaci za twoje pieniądze jest oprocentowanie. Odsetki na lokacie to właśnie cena po jakiej kupuje bank twoje oszczędności, a raczej pożycza.

Spróbuj w tym momencie nieco inaczej spojrzeć na fakt oferowania przez bank odsetek i braku takich odsetek w funduszu inwestycyjnym

Na lokacie bankowej otrzymujesz odsetki tylko dlatego, że bank handluje pieniędzmi, że dla banku osoba oszczędzająca jest dostarczycielem towaru, którym ten obraca. W tym momencie powinno stać się dla ciebie zrozumiałe, dlaczego prawie nigdy nie jesteś zadowolona/zadowolony z poziomu odsetek na lokacie bankowej, a najmniej na rachunkach oszczędnościowych – bo bank dąży do tego, aby zapłacić ci jak najniższą cenę.

Twoje oczekiwania wysokich zysków, wysokiego poziomu odsetek są niemożliwe do spełnienia – bo są sprzeczne z interesem banku, z istotą prowadzonej przez bank działalności biznesowej. Nie ma w tym nic złego – tak po prostu jest, bo tak właśnie działa bank.

dialog_edinem_2016-05-01b

W funduszu inwestycyjnym nie otrzymujesz odsetek, ani oprocentowania, bo TFI pełni zupełnie inną rolę i na czym innym polega biznes prowadzony przez tę instytucję finansową. Dla TFI osoba posiadająca oszczędności nie jest tanim dawcą kapitału, ale jest jedynym podmiotem, dla którego tworzony jest fundusz inwestycyjny.

Zadaniem TFI jest zwiększyć wartość twoich pieniędzy w możliwie największym stopniu, przynieść ci możliwie najwyższe zyski, nie tylko dlatego, że możliwie najwyższe zyski są w twoim interesie, ale są przede wszystkim w interesie TFI – bo wtedy zarobi najwięcej.

To jest ta fundamentalna różnica między obu porównywanymi instytucjami, a wszystko inne jest tego konsekwencją:

bank zarabia najwięcej na powierzanych pieniądzach, gdy ty zarobisz na nich jak najmniej, natomiast TFI zarobi najwięcej na oferowanej usłudze, gdy ty osiągniesz najwyższe zyski.

Oczywiście w świecie instytucji finansowych nie ma darmowych obiadków, zawsze jest „coś za coś”. Już wiesz czym jest to „coś” w funduszu inwestycyjnym – to coś pozytywne. Zapewne wiesz już także, jaki ponosisz koszt tej atrakcji – czym jest „coś negatywne”.

Ceną jaką płacisz za największą atrakcję funduszu jest niewiadoma ostatecznego rezultatu, brak z góry określonego oprocentowania. Fachowo nazywamy to ryzykiem inwestycyjnym i dlatego tak często możesz przeczytać, że powierzając oszczędności funduszowi inwestycyjnemu zawsze ponosimy mniejsze lub większe ryzyko inwestycyjne.

Czy to wszystkie różnice między lokatą, a funduszem jakie powinnaś/powinieneś poznać?

Absolutnie nie, ale powyższa jest najważniejszą różnicą.

WYBÓR SPOSOBÓW POMNAŻANIA PIENIĘDZY

Już wiesz, że lokata to pożyczka jakiej udzielasz bankowi.  Twoje oszczędności są później lokowane przez bank w bardzo różny sposób, ale już nie w twoim imieniu – dlatego nie ma to dla  ciebie znaczenia. Bank może za twoje pieniądze kupić obligacje lub bony skarbowe, nabyć akcje, udziały w spółkach z o.o., nieruchomości, ale przede wszystkim sprzeda je dużo drożej w formie pożyczek bankowych – jako kredyt lub pożyczka dla osób fizycznych i przedsiębiorstw.

Ponieważ bank kupuje od ciebie pieniądze na określony czas oferta banku dla osób oszczędzających sprowadza się do zaoferowania różnych okresów zawarcia umowy i różnych cen (poziomów odsetek) według zasady: im dłuższy okres zawarcia umowy tym wyższy poziom odsetek. Jako osoba posiadająca oszczędności jesteś więc zmuszona do zawarcia kompromisu między płynnością – bieżącą dostępnością do pieniędzy, a wysokością oprocentowania. Przechowując pieniądze na rachunku oszczędnościowym – na tzw. ROR, zachowujesz pełną płynność pieniędzy, jednak płacisz za to bardzo wysoką cenę – otrzymujesz minimalne oprocentowanie, często owo oprocentowanie wynosi 0%. Przy umowie dłuższej – na przykład na trzy miesiące (lokata trzymiesięczna) otrzymasz nieco wyższe oprocentowanie, a przy jeszcze dłuższej – na 6 miesięcy, jeszcze wyższe, i tak dalej. Zakres różnic w oprocentowaniu jest jednak ograniczony, zazwyczaj nie przekracza 1 punktu procentowego w skali roku między umową krótkoterminową – na okres miesiąca, a długoterminową – na okres 2 lat.

Jaki masz wybór w przypadku oferty TFI?

Nieporównanie bardziej szeroki. To wynika właśnie z tego, że fundusz inwestycyjny nie jest pożyczką, a inwestycją.

11215159_742179879237525_2110264184357191008_n

Już wiesz, że najważniejszą atrakcją funduszu, „wisienką na torcie” jest to, że pieniądze są inwestowane w twoim imieniu. Przypomnę, że pożyczając bankowi pieniądze nie obchodzi cię co się dzieje dalej z twoimi pieniędzmi: czy bank kupuje obligacje, akcje, czy może udziela kredytu – bo tobie już obiecał określony dochód, określony poziom odsetek.

W przypadku funduszu sposób inwestowania powierzonych pieniędzy jest dla ciebie bardzo ważny – bo to ty odczuwasz bezpośrednie efekty tych inwestycji – pozytywne i negatywne. Osoby oczekujące pomnożenia swoich oszczędności mogą mieć bardzo różne oczekiwania dotyczące tempa ich wzrostu, sposobu lokowania, a także ponoszonego ryzyka.

Z tej przyczyny każde towarzystwo funduszy inwestycyjnych zaoferuje ci bardzo szeroką gamę funduszy inwestycyjnych – bardzo szeroki wybór sposobów pomnażania twoich oszczędności, od opcji bardzo konserwatywnych – w których twoje pieniądze będą inwestowane w najbezpieczniejsze formy lokat (obligacje, bony skarbowe, krótkoterminowe lokaty bankowe), poprzez opcje o umiarkowanym ryzyku i umiarkowanym potencjale wzrostu – z przewagą najbezpieczniejszych lokat i ze „szczyptą” akcji przedsiębiorstw, kończąc na opcjach o największym potencjale zyskowności, ale też najwyższym  ryzyku, w których całość powierzanych pieniędzy jest lokowana w akcjach przedsiębiorstw.

Wcześniej wskazałem na błędną opinię o funduszach, że są one ofertą dla oszczędzających, która daje wyższe zyski za cenę wysokiego ryzyka inwestycyjnego. Teraz należy się dalsze wyjaśnienie, dlaczego taka opinia jest błędna – także dlatego, że towarzystwa funduszy inwestycyjnych oferują całą paletę opcji inwestycyjnych, w tym także o minimalnym ryzyku – z minimalnymi wahaniami.

W poniższym linku znajduje się wykres notowań i podstawowe informacje o przykładowym funduszu na stronach firmy Analizy Online:

FUNDUSZ PIENIĘŻNY

Są to notowania udziałów w funduszu Skarbiec Kasa – stosującego najbezpieczniejszą politykę inwestycyjną, należącego do tzw. funduszy pieniężnych (gotówkowych). Widzisz na tym wykresie jakieś duże wahania, okresowe straty? Nie.

Rzuć teraz okiem na wykres notowań funduszu, który niewielką część aktywów (około 30%) inwestuje w akcjach:

FUNDUSZ STABILNEGO WZROSTU

Notowania tego funduszu podlegają już nieco większym wahaniom, jednak zakres wahań wynikający z inwestycji części aktywów w akcjach jest amortyzowany stabilną wyceną obligacji i bonów skarbowych, które stanowią około 70% aktywów tego funduszu.

Poniżej znajduje się link do wykresu notowań udziałów w funduszu lokującym do 100% aktywów w akcjach:

FUNDUSZ AKCJI

W przypadku tego funduszu okresowe wahania są największe.

W powyższych linkach masz wgląd jedynie na trzy opcje inwestycyjne. Jeżeli zdecydujesz się na odkładanie środków we współpracy z wybranym TFI, to wybór opcji będzie o wiele większy – zazwyczaj przekroczy liczbę kilkunastu funduszy, co może wydawać się zbyt dużym wyborem. Ale bez obaw, jeżeli zdecydujesz się na tę właśnie formę, jako twój przewodnik podpowiem ci w jaki sposób dokonać rozważnego wyboru optymalnej opcji  lub zestawu opcji w twoim konkretnym przypadku.

NA JAK DŁUGO ZAWIERASZ UMOWĘ

Teraz pora na wyjaśnienie różnicy w okresach na jaki zawierasz umowę z bankiem i z funduszem.

To bardzo istotna kwestia, wiem, że dla wielu oszczędzających co najmniej tak samo ważna, jak to w jakim tempie będą pomnażane pieniądze, a często wręcz najważniejsza. Większość z nas chce zachowywać bezpośredni dostęp do pieniędzy, przede wszystkim na wypadek zdarzeń losowych.

Wiesz, że wpłacając oszczędności do banku jesteś zmuszona/zmuszony do zawarcia kompromisu między wyższą dostępnością, a niższym oprocentowaniem.

Teraz pora na to, aby wyjaśnić jak ta kwestia wygląda w przypadku oszczędzania w funduszu inwestycyjnym.

Wyróżniamy dwa podstawowe typy funduszy inwestycyjnych: fundusze otwarte i fundusze zamknięte. Do planu systematycznego oszczędzania pieniędzy lepiej pasują fundusze otwarte, a podstawową cechą tego typu funduszy jest to, że muszą pozostawać cały czas „otwarte” na przyjmowanie wpłat i realizowanie wypłat.

Co dokładnie oznacza, że „są otwarte” na realizowanie wypłat?

To, że w każdej chwili, nawet na drugi dzień po dokonaniu wpłaty, możesz zażądać od funduszu wypłaty oszczędności i z tego tytułu nie poniesiesz żadnych dodatkowo płatnych konsekwencji (takich jak utrata odsetek przy wcześniejszym zerwaniu umowy lokaty bankowej).

Spójrz jeszcze raz na wykres notowań udziałów w funduszu pieniężnego:

FUNDUSZ PIENIĘŻNY

Co przedstawia ten wykres? Notowania udziałów funduszu, które nazywamy jednostkami uczestnictwa – bo stanowią dowód naszego uczestnictwa w danym funduszu. Wartość jednostki jest obliczana i publikowana każdego dnia roboczego na podstawie wyceny wszystkich lokat funduszu. Twoje hipotetyczne uczestnictwo w funduszu pieniężnym rozpocznie się w momencie dokonania wpłaty pieniędzy do tego funduszu, za którą  nabywasz określoną liczbę jednostek – właśnie po cenie jaka obowiązywać będzie danego dnia.

Nie określasz jak długo będziesz trzymał(a) w nim oszczędności – fundusz zachowuje cały czas gotowość do zrealizowania wypłaty twoich oszczędności. Oznacza to, że w dowolnie określonym dniu, z dowolnego powodu podejmiesz decyzję o wypłacie swoich oszczędności. Wówczas wyślesz do funduszu (w formie elektronicznej) dyspozycję wypłaty pieniędzy – albo całości, albo tylko ich części. Na podstawie otrzymanej dyspozycji fundusz odkupi od ciebie twoje udziały – posiadane przez ciebie jednostki funduszu.

Twój dochód z inwestycji będzie równy różnicy między ceną po jakiej odkupisz w przyszłości jednostki – w dniu realizacji wypłaty, a ceną po jakiej zakupisz jednostki w dniu dokonania wpłaty, a czas jej trwania – moment zakończenia zostanie określony dopiero w momencie złożenia dyspozycji wypłaty środków.

To na razie tyle. Myślę jednak, że wystarczający zestaw informacji do tego, abyś samodzielnie i świadomie odpowiedział(a) sobie na pytanie: Która z obu form planu systematycznego oszczędzania będzie dla mnie lepsza?

Gdyby odpowiedź jakiej sobie udzielisz brzmiała, że optymalną formą jest konto oszczędnościowe, to mam nadzieję, że mój wpis pomógł ci podjąć bardziej świadomą decyzję.

Jeżeli natomiast twój wybór padnie na  fundusz inwestycyjny, to mam dla ciebie propozycję.

JEŻELI JESTEŚ ZAINTERESOWANY/ZAINTERESOWANA ZMIANĄ LOKATY NA FUNDUSZ MOŻESZ ZAMÓWIĆ KONSULTACJE ONLINE ZE MNĄ – wyślij maila na mój adres: maciej@rogala z nagłówkiem konsultacje online.

ROZPOCZĘCIE NASZEJ WSPÓŁPRACY JEST BARDZO PROSTE

Wystarczy abyś miał(a) pod ręką dowód osobisty, numer konta bankowego, z którego masz zamiar dokonać pierwszej wpłaty (min. 100 zł) oraz telefon komórkowy.

Nie musisz czekać na kuriera, który przyjedzie z umową, ani składać wizyty oddziale banku lub biurze maklerskim, żeby podpisać umowę. Wszystkie czynności związane z zawarciem umowy dokonasz online. Wystarczy, że wypełnisz formularz rejestracji (zajmie ci to 2 minuty) i już możesz składać zlecenie oraz opłacić je przez internet ze swojego konta w dowolnym banku. Potrzebujesz jedynie telefonu komórkowego do autoryzacji zleceń przez SMS.

Po wypełnieniu formularza rejestracyjnego otrzymasz wiadomość SMS z loginem i tymczasowym hasłem dostępu. Przy pierwszym logowaniu zostaniesz poproszona/poproszony o zmianę hasła. Na tym etapie rejestracja będzie już zakończona i będziesz mogła/mógł w pełni korzystać z możliwości inwestycyjnych w funduszach Skarbiec.

<< PRZEWODNIK: JAK DOKONAĆ WPŁATY >>

<<  ZAINWESTUJ „STÓWKĘ” W FUNDUSZ SKARBCA >>

 

 

Tags: , , ,

O autorze

O autorze: Autor bloga .

Subskrypcja

Podoba Ci się ten artykuł? Dołącz do subskrybentów bloga, a otrzymasz więcej tego rodzaju treści.

Liczba komentarzy - 6

Trackback URL | Comments RSS Feed

  1. Copywriter pisze:

    Zabrakło mi informacji o tym jak to jest z dziedziczeniem?

    • Maciej Rogala pisze:

      Słuszna uwaga. Jednak zrobiłem to świadomie, bo chciałem ograniczyć obszerność tego postu do niezbędnego minimum – wiem, że większość osób, nie ma czasu na rozpoznawanie szczegółów. Z dziedziczeniem jest podobnie jak w banku – pieniądze są dziedziczne i wolne od podatku spadkowego – jeżeli są wypłacane dla najbliższej rodziny. Pozdrawiam

  2. Artur P pisze:

    Zgadzam się z Autorem, że „niespodziewana” nadwyżka kapitału w gospodarstwie domowym, to dobra okazja, aby wykorzystać ją z głową, np. do systematycznego oszczędzania. Nie bez znaczenia jest aspekt psychologiczny – standardowo ludzie nie są skłonni odkładać cyklicznie części swoich dochodów – tutaj, warto zacząć na starcie. Równie ciekawą alternatywą może być III Filar, np. zbudowany z funduszy inwestycyjnych.

  3. kasia pisze:

    Odnośnie idalnego konta to ja mam zamiar wypowiedzieć się w ramach akcji Miliony Polaków. Poczytałam trochę o niej http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1617325,Chca-zrobic-konto-idealne-Uda-sie i muszę przyznać że zaciekawiła mnie ta iniciatywa

    • Maciej Rogala pisze:

      Witaj, Kasiu. Rzuciłem okiem na tę inicjatywę. Będzie z tego wielki szum i tyle. Tutaj nie trzeba żadnych badań. Zwróć uwagę jak dużo zarabia bank na koncie – jak masz saldo dodatnie to znaczy, że jesteś pożyczającym. Wiesz za ile pożyczasz na koncie? Za 0,1% rocznie. W tym samym czasie ktoś inny wpada w debet. Wiesz ile płaci? 10%. Bank każe sobie liczyć za zwykłe przeksięgowanie między twoim rachunkiem a rachunkiem drugiej osoby aż 10 procent marży. Za zwykłe przeksięgowanie. W najdroższych funduszach akcji, tam gdzie TFI musi cały czas monitorować co się dzieje na rynku kupować i sprzedawać akcje policzy sobie maksymalnie 4-5%. Chcesz idealnego konta? Ono powinno być bezpłatne plus odsetki na poziomie 1% gdy masz saldo dodatnie, a gdy wpadasz w debet nie powinno być wyższe niż 3-4%. IDEALNE KONTO – na pewno opłacalne dla banku. Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Top