Rodzinny blog finansowy

O mnie i o blogu

By on Kwiecień 7, 2016 in O BLOGU with 2 Comments

Witaj, mam na imię Maciej. Ten blog miał powstać już 10 lat temu, ale lepiej późno niż wcale.  Postanowiłem podzielić się z tobą nie tylko wiedzą. Wiedza jest martwa, szczególnie ta, tak zwana specjalistyczna. A ja mam zamiar zachęcić cię do działania. Wiem sporo na temat pieniędzy, ich pomnażania, inwestowania, i takie tam. Skąd?

Zaczęło się od tego, że odpowiedziałem na ogłoszenie Pioneera, który w 1993 roku poszukiwał swojego człowieka w Olsztynie. Zostałem dyrektorem, to nic, że tylko z nazwy, w wieku 29 lat! Jakim cudem?  Gdy otrzymałem wiadomość, że będę pracownikiem w amerykańskiej korporacji finansowej, nie mogłem uwierzyć we własne szczęście i „charyzmę”. Przy najbliższej okazji zadałem pytanie facetowi, który mnie zatrudniał: Jakim cudem dostałem tę pracę? Jego odpowiedź brzmiała: Bo tylko ty jeden odpowiedziałeś na nasze ogłoszenie.

Zajmując się bardzo wąską specjalnością od 23 lat nie można nie wiedzieć dużo na dany temat. Ale nie będę się wymądrzał. Bez obaw. Będą dążył do tego, abyś po przeczytaniu każdego wpisu powiedział(a) sobie: Jakie to proste!

Będę się dzielił nie tylko swoją wiedzą, ale przede wszystkim DOŚWIADCZENIEM.

To mój największy skarb, jako speca w tej dziedzinie. Całe lata jeździłem po bankach, a przede wszystkim po firmach i instytucjach. Spotkałem się z dziesiątkami tysięcy pracowników dziesiątków zakładów pracy; jak sobie pomyślisz o jakimś dużym zakładzie przemysłowym – fabryce, stoczni czy hucie, które w Polsce jeszcze do niedawna funkcjonowały, to na 90% ja tam byłem i wyjaśniałem ich pracownikom, jak powinni oszczędzać i pomnażać pieniądze. Przeszkoliłem też kilkanaście tysięcy pracowników banków, towarzystw funduszy inwestycyjnych i ubezpieczycieli.

To doświadczenie nauczyło mnie coraz lepiej rozumieć punkt widzenia tej drugiej strony i, dzięki temu, ta druga strona coraz lepiej mnie rozumiała.

A teraz z tym bagażem doświadczeń zwracam się do ciebie.

I mam nadzieję, że ty także dobrze mnie zrozumiesz.

kupa.jpg

 

Skąd taki tytuł bloga?

Rodzicielstwo, bycie dobrym rodzicem, to największy wyczyn jakiego może dokonać człowiek. Nie kochanym mężem, nie wspaniałą żoną, nie sportowcem, który bije rekordy świata, nie światowej sławy kompozytorem, ani wielkim pisarzem. Ale właśnie spełnienie się w roli ojca lub matki. Rozwaga jest jedną z najpotrzebniejszych cech charakteru, jedną z bardzo wielu, która pozwala nam spełnić się w roli rodzica.

Rozważni rodzice inwestują z myślą o…? Nie tylko o… przyszłości swoich dzieci. Wiem, że rodzice znaczenie bardziej troszczą się o przyszłość dzieci/dziecka, niż swoją. Ale twoja przyszłość jest równie ważna.

Czytając mego bloga dowiesz się nie tylko jak inwestować w celu zapewnienia swoim dzieciom lub dziecku odpowiedni kapitał do startu w dorosłe życie, ale także z myślą o sobie, o twojej przyszłości, przede wszystkim tej na emeryturze.

Emerytura może być super okresem w twoim życiu. Super prze wielkie „S”. Aby tak się stało powinieneś mieć o wiele więcej kasy niż z ZUS. Ale to wciąż za mało. Potrzebne jest też zdrowie, a nawet o wiele ważniejsze niż pieniądze.

Dlatego oprócz głównego tematu bloga – poświęconego systematycznemu inwestowaniu w długim horyzoncie czasowym, znalazły się dwa tematy poboczne:

Dialogi w pół drogi – bo przecież śmiech to zdrowie,

dialog_edinem_2016-07-11_2

oraz

Kucharz Rybarz – bo ryby to najzdrowsze żarcie pod słońcem.

14469298_1769921919947891_585467824_n

Mam nadzieję, że wszyscy czytelnicy mego bloga, którzy będą podejmować decyzje inwestycyjne na podstawie moich wskazówek, zapewnią sobie pokaźny kapitał na dofinansowanie zakupu mieszkania dla dziecka (jestem wrogiem brania wszelkich kredytów), a także możliwie największy dodatek do emerytury. W tej wieloletniej wspólnej drodze do sukcesu finansowego, postaram się rozśmieszyć cię przynajmniej dwa razy w miesiącu, a także dostarczyć wielkiej przyjemności ze spożywania różnorodnych potraw z ryb – zdrowych, prostych i tanich.

Czy mam w tym jakiś ukryty interes?

Marzą mi się dwa miesiące na Krecie spędzone z moimi czytelnikami w wynajętym pięciogwiazdkowym hotelu, całym tylko dla nas – dla Rozważnych Rodziców, którzy po 30 latach inwestowania zaproszą mnie na takie super wakacje.

Kilka słów o mnie prywatnie

Mam wspaniałą kochającą i kochaną żonę. Jesteśmy razem już od 25 lat i planujemy spędzić razem kolejne 25 lat, a później następne.

 

Zaliczamy się do rodzin wielodzietnych – mamy trójkę dzieci. Ponieważ tylko najmłodsza córka nie ukończyła jeszcze 18 lat, nie załapałem się na program 500+. Ale i tak popieram jego wprowadzenie. Aha, mam jeszcze kota i psa, a mieszkam pod Warszawą.

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować to

napisz maila: maciej@rogala.pl,

lub zadzwoń: 502 988 269

Tutaj jest nieco więcej informacji o moich kompetencjach:

linkedin

Zdjęcia publikowane na blogu pochodzą ze strony pixabay.com.

Tags: , , ,

O autorze

O autorze: Autor bloga .

Subskrypcja

Podoba Ci się ten artykuł? Dołącz do subskrybentów bloga, a otrzymasz więcej tego rodzaju treści.

Liczba komentarzy - 2

Trackback URL | Comments RSS Feed

  1. BJK pisze:

    Popierasz 500+, mimo że (jeśli założyć że całość jest finansowana z podatków od ludności czyli PIT i VAT) kosztuje to Twoją najbliższą rodzinę 2 965 rocznie? I to mowa tylko o koszcie samej pomocy, z pominięciem (nieznanych mi) kosztów redystrybucji czyli pracy urzędników oraz kosztów transferowych…
    Ja uważam, że można prowadzić politykę socjalną, ale jak jest za co – a nie kosztem zadłużenia.
    Tak samo jak uważam, że należałoby stopniowo wygaszać ZUS, kierując ludzi do II i III filaru. Koszt społeczny duży, ale raczej mniejszy niż totalna bieda społeczna na emeryturze opłacanej cały czas z budżetu państwa…

    • Maciej Rogala pisze:

      Witaj, popieram 500+ bo to jedne z najmądrzej wydanych pieniędzy z budżetu, poza tym potrzebny całemu społeczeństwu – także osobom, które nie mają dzieci. Państwa na zachodzenie o wiele hojniej wspierają rodziny chociaż, rodzina w Niemczech, czy we Francji tak bardzo nie potrzebuje wsparcia finansowego. U nas, przy tak katastrofalnie niskich zarobkach, wsparcie rodzin to finansowe być albo nie. Wygasić ZUS – do tego zmierzają propozycje emerytury obywatelskiej, czyli minimum równe dla wszystkich. Takie coś można wprowadzić, ale obejmując rozwiązaniem osoby, które dopiero wchodzą na rynek pracy. W tym mam podobne zdanie. Pozdrawiam

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Top